sklep żółty cesarz

głodówka

kontakt
jeden krok wstecz  
na początek

Amarantus - zboże XXI wieku

W czasach pokoju dodawano do niego miód. W czasie wojny - krew. Placki amarantowe z krwią jeńców wojennych, jedzone przy dźwiękach bębnów, dodawały męstwa wojownikom.
nr 56/? ?



Znienawidzony w czasach podbojów kolonialnych przez hiszpańskich zakonników, wyklęty jako symbol pogaństwa, płonął na stosach wzdłuż andyjskich wierzchołków.


Uprawiano amarantus już około 5 tysięcy lat temu. Z historii wynika, że znany był już Majom. W wysokich Andach, za Inków i Azteków był podstawowym zbożem Indian. Był jednym z trzech ziaren obok kukurydzy i fasoli, oddawanch jako lenno władcom plemiennym.
Przed najazdem hiszpańskich konkwistadorów Aztekowie otrzymywali już około 20 tysięcy ton nasion amarantusa w ciągu roku, co stawiało go wśród roślin uprawnych na trzecim miejscu, po kukurydzy i fasoli. Nasiona mielono i przyrządzano z nich papkę, tortille oraz napoje. Młode liście i pędy stosowano jako warzywo i przyprawę. Odgrywał również magiczną rolę w obrzędach religijnych Indian. Z ciasta amarantusowego z dodatkiem krwi ludzkiej wykonywano figurki bogów i składano je w ofierze, a także wypiekano placki, które miały dodawać siły wojownikom.

Czy przypadek sprawił, że właśnie ta czczona przez Indian roślina, a nie inne: kukurydza, fasola, ziemniaki, czy pomidory, które przybyły do Europy z Ameryki, została zapomniana na wiele wieków?

Przez Indian amarantus uznawany był za roślinę świętą i nazywany - "nieśmiertelny". Ale nie przez tych, którzy przylecieli przez morze na ogromnych ptakach, przyjechali na wielkich zwierzętach, nie imały się ich strzały i włócznie i zabijali na odległość. Oni to, czyli hiszpańscy najeźdźcy szerzący chrześcijaństwo, zakazali siać "diabelskie ziele", a za jego uprawę obcinali ręce. Tak to amarantus, za sprawą zakonników, stał się zielem zakazanym i symbolem pogaństwa. Legenda mówi, że pierwsi konkwistadorzy, z nienawiści do tej rośliny, wytrzebili amarantus prawie całkowicie. Legenda mówi też, że była to zemsta za zabicie mnicha bliskiego papieżowi i wypieczenie rytualnych placków z jego krwi zmieszanej właśnie z amarantusem. Tak więc amarantus przycupnął jedynie tam, gdzie nie docierali ze swymi naukami zakonnicy, czyli na poletkach w wysokich górach. Odkrył go tam wiele wieków później inny mnich i przywiózł na europejskie dwory. Tak więc z Ameryki dotarł amarantus do Europy, Azji i Afryki jako chwast, roślina ozdobna z racji swoich przepięknych amarantowych pióropuszy i częściowo jako roślina uprawna. ¦lady upraw amarantusa znaleziono w Argentynie, Gwatemali, Peru, Boliwii, Meksyku, i południowo-wschodnich stanach USA. Dziś pola amarantusa spotkać można we wszystkich niemal zakątkach świata. Uprawia się go na większą skalę w obu Amerykach, południowo-wschodniej Azji: Indiach, Nepalu, w Himalajach, Chinach, Cejlonie oraz w Afryce: w Mozambiku, Ugandzie, Nigerii.
Uprawia się go także w okolicach Leningradu, w Kazachstanie i w Europie: w Niemczech, na Słowacji no i w Polsce. Największe jednak jego uprawy znajdują się w Ameryce, która już kilkanaście lat temu "zwariowała" na punkcie tego pseudozboża. Wypieki z dodatkiem amarantusowej mąki: chleby, ciastka, makarony można tam znaleźć w wielu sklepach. Zwłaszcza, że dodatek mąki z amarantusa poprawia skutecznie jakość wypieku - z racji swych właściwości może wyeliminować całkowicie nagminnie dodawane do wypieków chemiczne polepszacze. Przedłuża także trwałość pieczywa, powoduje, że jest ono zasobne w potrzebne organizmowi mikroelementy i nadaje mu wyśmienity lekko orzechowy smak.

Matki indiańskie tak jak przed wiekami, tak i teraz przeżuwają liście amarantusa i podają swoim niemowlętom jako pokarm. W świetle najnowszych badań zwyczaj ten nie powinien już dziwić - okazało się, że białko amarantusa jest lepiej przyswajalne i ma większą wartość biologiczną niż białko z mleka, soi czy jęczmienia. Przy tym jest go więcej niż w innych roślinach zbożowych i w produktach mlecznych. Zaletą białka amarantusowego jest zawartość w nim wszystkich aminokwasów egzogennych. Białko to bogate jest w niezbędne dla organizmu aminokwasy: lizynę, metioninę i tryptofan. Aminokwasy, czyli "cegiełki potrzebne do wyprodukowania przez organizm własnego białka, występują w amarantusie w bardzo korzystnych proporcjach. Ziarenka amarantusa bogate są w te aminokwasy, które w niewielkich ilościach występują w ziarnach innych zbóż czy strączkowych. Mąka amarantusa doskonale komponuje się z mąką kukurydzianą i innych zbóż właśnie dlatego, że uzupełnia aminokwasy egzogenne. To spostrzeżenie zostało wykorzystane w Ameryce przy produkcji odżywek dla niemowląt. Ponadto tokotrienole z błonnikiem obniżają poziom cholesterolu i w ten sposób zapobiegają miażdżycy i chorobom serca
Związki tłuszczowe w nasionach amarantusa, których zawartość waha się od 5 do 9%, zawierają dużą ilość nienasyconych kwasów tłuszczowych. Amerykanie, którzy od 20 lat prowadzą badania nad tą rośliną i planują częściowe zastąpienie po 2000 roku upraw kukurydzy amarantusem, obliczyli, że 10 procentowy dodatek mąki z amarantusa w codziennym pieczywie zahamowałby rozwój chorób układu krążenia u ponad 30% chorych.
Ma też "nieśmiertelny" dobre działania dla środowiska. Pochłania dwukrotnie więcej dwutlenku węgla niż inne rośliny. Rodzi to nadzieję, iż w przyszłości masowa jego uprawa okaże się panaceum na grożące nam skutki efektu cieplarnianego. Okazuje się też zbawczy dla wielorybów i rekinów. Do niedawna otrzymywano skwalen - środek używany do produkcji preparatów chroniących skórę i w przemyśle farmaceutycznym, z przysadki mózgowej wielorybów. Teraz można ten preparat otrzymywać z oleju z amarantusa.
Ziarno amarantusa zawiera wiele cennych biopierwiastków: żelazo, wapń, magnez, fosfor, potas. Ilość ich jest kilka razy większa niż w ziarnach zbóż. Nie zawiera glutenu. Nie bez znaczenia jest też duża zawartość w nim witamin, w szczególności A i E - witaminy "wiecznej młodości", a także witamin B i C.
Zawartość tych wszystkich cennych substancji w amarantusie sprawia, że lekarze i dietetycy zalecają go na całym świecie chorym i rekonwalescentom, osobom starszym i sportowcom, matkom i dzieciom jako środek podtrzymujący dobre zdrowie i samopoczucie. Leczniczo - podawanie amarantusa wzmacnia pamięć i system nerwowy, hamuje rozwój wrzodów żołądka.
Pod względem zawartości żelaza nie ma sobie równych. Smakuje lepiej od szpinaku i ma od niego pięciokrotnie więcej żelaza. W Afryce i południowo-wschodniej Azji uprawia się amarantus także ze względu na liście.

W naszym kraju występuje amarantus pod nazwą szarłat. Rodzina Amarantaceae liczy sobie aż 60 gatunków, z czego tylko kilka z nich nadaje się do uprawy, większość z nich to, tak zwane, chwasty o niejadalnych nasionach i liściach. Na przykład: szarłat szorstki, czyli amarantus retroflexus jest bardzo żywotną roślinką i daje się we znaki także polskim rolnikom.
Wprawdzie amarantus według klasyfikacji botaników nie jest zbożem, jednakże najczęściej wykorzystywaną jego częścią, są nieco większe od maku, jasnobrązowe nasiona. W żargonie naukowym nazywany jest więc pseudozbożem. Jest rośliną jednoroczną dorastającą do 3 metrów wysokości.

W Polsce historia tego pseudozboża rozpoczyna się 10 lat temu, kiedy to profesor Emil Nalborczyk z warszawskiej SGGW pojechał do Indian Mapuczi do Chile i przywiózł do Polski nasiona amarantusa. Od tego czasu napisano u nas o amarantusie 15 prac magisterskich, 2 doktoraty i szereg prac naukowych, wyhodowano dziesiątki ton ziaren. Nadano też nazwę pierwszej polskiej odmianie amarantusa - Rawa. Ra od Radzików, gdzie po raz pierwszy zostały wysiane na poletkach doświadczalnych, a wa od Warszawa, gdzie na SGGW były dokładnie badane. Teraz w rejestracji jest nowa odmiana amarantusa - Aztek. Polska, z racji pracy grupy naukowców, rolników - pasjonatów tej rośliny jest jednym z większych w Europie producentem amarantusa. Mamy także największą kolekcję nasion w Europie. Organizacją amarantusowego rynku zajęła się specjalnie powołana do tego celu firma "Szarłat" z siedzibą w Łomży.

Czy amarantus ma jakieś wady? Podobno nawożony chemicznie nie rośnie. Nie lubi też pestycydowych oprysków. Dokładnie odwrotnie niż inne uprawy, gdzie zależność pomiędzy wysypanymi nawozami sztucznymi, a plonami jest wprost proporcjonalna. Na szczęście, to co wydaje się być problemem rolników, z punktu widzenia konsumentów jest wielką zaletą.
Amarantus nie ma też wygórowanych potrzeb bytowych - może rosnąć nawet na piasku. Co roku purpurowe kity "nieśmiertelnego" stoją na prawie stu hektarach. Najwięcej w zamojskim.

Profesor Tadeusz Haber, zajmujący się od wielu lat w warszawskiej SGGW wykorzystaniem nasion amarantusa w żywieniu, znajduje dziesiątki rozwiązań dla zastosowania amarantusa. W Leningradzie pił nawet amarantusową wódkę i jadł amarantki zamiast sezamek. Można dodawać amarantus do chleba, ciast, wypieków, sałatek, pasztetów, kotletów zbożowych, deserów. Wytwarzać z niego "masło amarantusowe", majonez, mleko dla osób alergicznych. Praktycznie, nadaje się do wszystkiego. Ostatnio odkryto, że można w miarę tanio wyprodukować z amarantusowej mąki folię dla przemysłu spożywczego i gospodarstw domowych ulegającą biodegradacji. Ponad 60 różnych produktów zbożowych, zawierających także amarantus, znajduje się w sprzedaży w obu Amerykach.
W Meksyku sprzedaje się 8 różnych rodzajów mąki z nasion amarantusa, najbardziej popularnym produktem z mąki jest alegria, czyli prażone nasiona smażone w melasie, a także atole, czyli napój z przypiekanych i zmielonych nasion zmieszany z syropem i wodą. W Peru popularne jest bollos, czyli prażone i zmielone nasiona z syropem lub fermentowane i używane do produkcji piwa. W Gwatemali z sorgo i amarantusa przyrządza się chicha, czyli podobny przysmak jak alegria w Meksyku. W Indiach nasiona są smażone w cukrze jako laddos, a także gotowane z ryżem. W Nepalu są przypiekane, mielone i jedzone jako kleik - sattoo. W Himalajach zmielonych nasion używa się do przygotowywania naleśniko-podobnych chapattis. U nas, na razie, dostępna jest mąka, nasiona, a także popping, czyli prażone jak popkorn nasiona amarantusa. Można je kupić jedynie w sklepach ze "zdrową żywnością" Kilkanaście piekarni w Polsce wypieka także chleb z dodatkiem 30 procentowym mąki z amarantusa.

Nie musicie się obawiać, że próbujecie roślinę z diabelskiego ziela - żartuje na konferencji o amarantusie profesor Emil Nalborczyk. Wprawdzie inni członkowie rodziny amaranthus są chwastami, ale przecież znane są takie przypadki nawet w najlepszych rodzinach - perz i pszenica są również z tej samej rodziny. A poza tym, 2 lata temu zdarzyło się, że w czasie mszy polowej wśród pól amarantusa, ksiądz pobłogosławił pola i w ten sposób została zdjęta po 500 latach klątwa, która ciążyła na tej roślinie. Czy był to wynik świadomej decyzji, czy tak jak przed wiekami przypadek - nie wiadomo.
Ogrodniczka

Erozja pokarmowa, czyli krótka historia w liczbach o ciągłym zmniejszaniu się różnorodności naszego pożywienia.

wiek liczba ludzi liczba spożywanych gatunków roślin
4 000 p.n.e. 30 mln 2000
1 000 p.n.e. 200 mln 1200
1980 n.e. 4500 180
Przy 1980 roku można dodać, że 6 gatunków roślin, czyli pszenica, ryż, kukurydza, maniok, jęczmień i soja dostarczają aż 90% żywności pochodzenia roślinnego. Jedynie pozostające 10% przypada na inne rośliny.

zalety amarantusa:
Ma:
- wysoką zawartość białka o wyższej wartości biologicznej niż białko z mleka
- dużą zawartość cennych związków tłuszczowych, w tym nienasyconych kwasów tłuszczowych
- tokotrienole i błonnik obniżające poziom cholesterolu
- bogactwo związków mineralnych: żelaza, wapnia, magnezu
- dużą zawartość skwalenu opóźniającego procesy starzenia się organizmu.
- jest produktem bezglutenowym


przepisy ... przepisy ... przepisy ... przepisy ... przepisy ... przepisy ... przepisy

Racuchy amarantusowe
Składniki: 18 dag mąki z amarantusa, szczypta drożdży, 1 cebula, kilka łyżek oliwy, przyprawy: sól, suszone zioła tymianek, majeranek.
Wykonanie: cebulę obrać, cienko pokroić i udusić na oliwie. Wymieszać z przyprawami, mąką z amarantusa i z ciepłą wodą, której dodać tyle, aby ciasto miało konsystencję gęstej śmietany. Zostawić ciasto do wyrośnięcia na 10-15 minut. Małe porcje ciasta kłaść łyżką na rozgrzaną na patelni oliwę i smażyć racuchy na złoto-brązowy kolor.

Bułeczki francuskie z amarantusem
Składniki: 2 filiżanki mąki pszennej, 1 filiżanka mąki z amarantusa, szczypta soli, 3 łyżeczki masła lub margaryny, 1-2 filiżanki wody, 2-3 łyżeczki drożdży.
Wykonanie: Mąkę przesiać i wymieszać z solą. Dodać rozdrobnione masło lub margarynę. Drożdże rozpuścić w ciepłej wodzie i odstawić na 10 minut. Wymieszać mąkę z drożdżami i wyrobić ciasto. Ciasto odstawić na 45-60 minut. Formować małe bułeczki i układać na wysmarowanej tłuszczem blasze. Zostawić na następne 30-40 minut. Piec w piekarniku w temperaturze 180 oC przez 40 minut.

Zupa amarantusowo-porowa
Składniki: 20 dag poppingu (czyli prażonych nasion z amarantusa), 1 litr wywaru z jarzyn, 1 cebula, 1 por, 2 łyżki oliwy, przyprawy: sól, pieprz, gałka muszkatołowa, posiekany szczypiorek.
Wykonanie: Ugotować popping przez 10 minut w wywarze z jarzyn na małym ogniu. W tym czasie pokroić oczyszczoną cebulę w drobną kostkę i por w krążki. Udusić na patelni z oliwą. Dodać do gotującej się zupy i razem gotować jeszcze przez kilka minut. Przyprawić ziołami i posiekanym drobno szczypiorkiem.

Sałatka ziemniaczana
Składniki: 80 dag ziemniaków, 1 cebula, 2 ogórki małosolne, 4 łyżki poppingu, 2 łyżki oliwy tłoczonej na zimno, 1 łyżka musztardy, 3 łyżki soku z cytryny, przyprawy: sól, pieprz, oregano.
Wykonanie: Ziemniaki ugotować w łupinach. Cebulę drobno pokroić w kostkę i wymieszać z musztardą, sokiem z cytryny, solą, pieprzem, ziołami i poppingiem. Ziemniaki po ostudzeniu pokroić w plastry i wymieszać z tak przygotowanym sosem dodając oliwy. Dodać też pokrojone w kostkę ogórki. Podawać w salaterce udekorowane natką z pietruszki i plastrem cytryny.

Amarantus z warzywami
Składniki: 20 dag nasion amarantusa, 3/4 litra wody, 2 łyżki oliwy, 3 marchewki, 2 pory, seler, pietruszka, strąk papryki, 3 ziemniaki, przyprawy: sól, pieprz, tymianek.
Wykonanie: Nasiona amarantusa zagotować w potrójnej ilości wody i gotować przez około 15 minut. Warzywa oczyścić i pokroić w kostkę. Na głębokiej patelni rozgrzać oliwę i wrzucać kolejno pokrojone w drobną kostkę ziemniaki, marchewkę, pietruszkę, selera, pory, paprykę. Obsmażyć. Zalać wodą i dusić pod przykryciem około 25 minut. Pod koniec duszenia wymieszać z ugotowanym amarantusem. Dusić jeszcze dodając przypraw około 10 minut.

Snak amarantusowy z orzechami
Składniki: 4 łyżki miodu lub dla wegan syropu kukurydzianego lub innego, 1 łyżka masła lub margaryny, 1 filiżanka posiekanych orzechów ziemnych lub włoskich, 1 filiżanka poppingu.
Wykonanie: Miód lub syrop i masło lub margarynę lekko podgrzać. Dodać orzechy i popping. Dobrze wymieszać. Masę rozprowadzić cienką warstwą na blasze i przycisnąć deseczką. Po ostygnięciu kroić na małe kawałki.

Przepisy zostały skomponowane przez zajmującą się dystrybucją amarantusa firmę PPHU "Szarłat"s.c. z Łomży.



Autor: ?

tematy pokrewne:

>>>> Chińska dieta długowieczności   - Dieta jest u Chińczyków nierozerwalnie związana z filozofią. Filozofia określa w Chinach absolutnie wszystkie dziedziny życia.
nr 62 listopad / 1999

>>>> CZY Z TEJ MĄKI BĘDZIE CHLEB ?   - Mąka, powszechnie kojarzona ze zbożem i chlebem, tak naprawdę to nie tylko biały proszek z pszenicy. Mąkę wytwarza się na całym świecie z przeróżnych roślin, takich jak np. soja, kukurydza, ciecierzyca, groch lub nawet ziemniak. Każdy region naszego
nr 131 październik-listopad 2012


Znaleziono 2 artykuły związane z tematem Zdrowe odżywianie.




- [ do^góry ] - [ spis działów ] - [ antykariera ] - [ ekologia ] - [ kosmetyki ] - [ kultura ] - [ lekarze ] - [ medycyna ] - [ nieznane ] - [ rośliny ] - [ rozmowy ] - [ wegetarianizm ] - [ odżywianie ] - [ wegetarianie ] - [ zwierzęta ] -