sklep żółty cesarz

głodówka

kontakt
jeden krok wstecz  
na początek

O walorach zdrowotnych surowego ekologicznego kakao

Na jej temat krąży wiele mitów i historii, a niektóre z nich są równie niesamowite, co jej właściwości. Czekolada, bo o niej mowa, choć nie ma w naszej kulturze tak zaszczytnej pozycji jak nektar i ambrozja – pokarmy bogów, całkowicie zasługuje na m

 

CZEKOLADA

Na jej temat krąży wiele mitów i historii, a niektóre z nich są równie niesamowite, co jej właściwości. Czekolada, bo o niej mowa, choć nie ma w naszej kulturze tak zaszczytnej pozycji jak nektar i ambrozja – pokarmy bogów, całkowicie zasługuje na miejsce na podium w tym zacnym gronie.

Wytwarzana jest głównie z ziaren kakaowca. To właśnie dzięki nim uzyskuje ona swoje wykwintne walory smakowe. Pierwsze wzmianki o użyciu owych ziaren przez człowieka datowane są przez archeologów na 2000 r. p.n.e. We wsi leżącej na terenie obecnego Hondurasu wśród licznych znalezisk archeolodzy doszukali się naczyń mogących służyć do przetwórstwa nasion kakaowca.
Pierwszą cywilizacją parającą się uprawą kakaowca byli prawdopodobnie Olmekowie. Lud ten znany jest przede wszystkim z ciosania w kamieniu charakterystycznych głów. Tradycję spożywania napojów kakaowych przejęły od nich plemiona Majów. Czekoladowe upodobania Majów są obecnie dużo bardziej znane niż ich poprzedników.
Ludy majskie znacznie przyczyniły się do rozwoju i rozpropagowały wszystko, co związane jest z drzewami kakaowca, począwszy od uprawy, a na ich wykorzystaniu skończywszy. Motywy drzewa widoczne są na ścianach licznych piramid, a naczynia z tego okresu przyozdobione są bogato motywami związanymi z tą rośliną. Majowie sporządzali z ziaren także maści i mikstury wykorzystywane podczas obrzędów. Składali je w ofierze bóstwom.
Kakao było w tamtych czasach także walutą przetargową.
Kakaową schedę po Majach przejęli Aztekowie. Ci z kolei utożsamiali kakao z Xochipilli, bóstwem poezji, pieśni i lata, oraz Xochiquetzal, boginią kwiatów. Kakao było symbolem bogactwa i dobrobytu, a w dobrym guście było wyposażanie panny młodej w kakaowy posag na znak szacunku dla jej wybranka.


W państwie Azteków używano ziaren kakaowca jako monety. Za 100 ziaren można było nabyć niewolnika, królika za 10. Obecnie czekolada zyskała nowy status społeczny – jest przedmiotem nauki – czekologii.



Po raz pierwszy ziarna kakaowca trafiły do Europy za sprawą Kolumba. Produkty kakaowe tak zasmakowały podróżnikowi, że z jego statkami dopłynęły nawet do Afryki, która obecnie jest ich największym eksporterem. Od tej chwili wszystko potoczyło się już z górki.
Europejczycy opracowali sposób łączenia sproszkowanych ziaren kakao z cukrem, w przeciwieństwie do ludów Amerykańskich, lubujących się w ich oryginalnym, gorzkawym smaku. W 1828 roku holenderski chemik Coenraad Johannes van Houten opatentował przemysłowy proces produkcji czekolady niskokalorycznej. Powstanie czekolady mlecznej zawdzięczamy zaś Szwajcarowi o znajomo brzmiącym nazwisku Nestle.
Henri Nestle w tandemie z Danielem Peterem opracował metodę otrzymywania mleka w proszku, co bezpośrednio przyczyniło się do produkcji czekolady mlecznej. Dzięki temu krokowi ich firma urosła do rangi największego producenta żywności na świecie. Od tego momentu jedynym ograniczeniem w produkcji czekolady stała się pomysłowość i wyobraźnia producentów.


Krzysztof Kolumb odkrył obok Ameryki także ziarna kakaowca, ale historia mówi, że jego rodacy nie od razu polubili ten smak. Dopiero Ferdynand Cortez, który zajął się uprawą kakaowców na podbitych ziemiach Ameryki Południowej i w szesnastym wieku sprowadził je do Hiszpanii spopularyzował trochę picie napoju przygotowanego na ziarnach kakaowca. Ale dopiero hiszpańscy mnisi osiągnęli sukces udoskonalając recepturę napoju. Do miazgi kakaowej zaczęli dodawać cukier, cynamon, anyż oraz ciepłą wodę. Dzięki temu gorąca i płynna czekolada stała się znanym wszystkim przysmakiem. Pito ją nawet w kościele dla umilania długich nabożeństw.

Pod koniec XVII wieku Ludwik XIV po raz pierwszy jadł pralinki. Wiek później czekolada pojawiła się w Szwajcarii, w 1785 roku została użyta jako lekarstwo w Europie. Pierwszą tabliczkę wyprodukował Konrad Jan van Houten, który jako pierwszy oddzielił masło kakaowe od reszty masy. Rudolphe Lindt sprawił, że nabrała ona delikatnego smaku, a Henri Nestle połączył kakao z mlekiem, produkując tym samym czekoladę mleczną. Włosi dorzucili rodzynki, orzechy i marmoladę.

 

 

DRZEWO KAKAOWCA

Drzewo kakaowca właściwego - theobroma cacao występuje w trzech odmianach. Criollo jest odmianą najszlachetniejszą i najstarszą. Przed erą Kolumba uprawiana była w Ameryce Środkowej. Owoce Criollo są podłużne i mają nieregularny kształt. Zwykle przybierają kolor żółty lub czerwony, lecz niekiedy można je spotkać w barwie niebieskiej. Cechuje je najintensywniejszy smak i aromat. Nasiona tego gatunku najczęściej lądują w wyrafinowanych smakowo, luksusowych produktach czekoladowych. Obecnie odmiana ta uprawiana jest głównie w Wenezueli i Ekwadorze.
Drugim gatunkiem jest forastero. Odmiana ta jest młodszą siostrą criollo, pochodzącą z basenu Amazonki. Cechuje się odpornością na niekorzystne warunki atmosferyczne oraz intensywnym, lecz krótkotrwałym smakiem. Jej nasiona, w przeciwieństwie do starszej siostry, są zaokrąglone. Z uwagi na swoją wytrzymałość forastero jest obecnie najpowszechniejszą odmianą hodowlaną kakao. Ostatnia w kolejce odmiana trinitario jest hybrydą dwóch wcześniejszych. Smak i aromat czerpie z odmiany criollo, a wytrzymałość fizyczną – z forastero. Co ciekawe, odmiana ta powstała przypadkowo w chwili, gdy najszlachetniejsze sadzonki criollo uległy zniszczeniu. Dzięki tej krzyżówce możliwe stało się zachowanie zarówno parametrów smakowych, jak i właściwości fizycznych pierwowzoru.

 

 

LECZNICZE ZIARNA

Czekoladzie przypisywane są zarówno właściwości lecznicze, jak i wyniszczające. Ileż to razy słyszeliśmy, że to za sprawą czekolady robią się dziury w zębach. Poniekąd jest to prawda. Warto jednak pamiętać, że ubytki w zębach powstają nie od kakao, lecz od innych składników czekolady. Szkodliwie wpływają na stan naszego uzębienia: cukier, mleko w proszku i szereg E-konserwantów, którymi – chcąc nie chcąc – częstują nas producenci.
Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, ile wartości odżywczych ziarna kakaowca tracą w procesie produkcyjnym. Początkowo ziarna podgrzewane są do temperatury około 130 °C. Po prażeniu są one ochładzane i miażdżone w celu oddzielenia miąższu od skórki. Kruszone kawałeczki są mielone i pod wpływem wysokiej temperatury puszczają naturalny olej zwany likierem. W dalszej fazie likier jest schładzany i formowany na prasie. Masło i olej kakaowy są wyciskane i filtrowane oddzielnie. Masa w stanie stałym jest formowana w kostki, które po rozdrobnieniu tworzą kakao w proszku. Proszek ten wzbogacany jest o składnik podnoszący pH i ułatwiający rozpuszczanie w wodzie.
Obróbka termiczna skutecznie obniża właściwości żywieniowe kakao, przez co jest ono postrzegane jako szkodliwe. Z tego powodu, a także w wyniku mody na zdrowe odżywianie, świat podbija spożywanie czekolady w postaci surowej. Postać ta jest pełnowartościowym pożywieniem bogatym w całe spektrum substancji odżywczych i pierwiastków.
Na pierwszy rzut oka widać, że czekolada czekoladzie nie równa, dlatego skupmy się nad dobrodziejstwami oferowanym przez nieprzetworzoną czekoladę naturalną.
Nie od dziś wiadomo, że głównymi składnikami żywieniowymi wpływającymi korzystnie na nasze zdrowie i dobre samopoczucie są wszelkiego rodzaju minerały. Podróż do krainy bogactwa odżywczego kakao i czekolady zacznijmy zatem od nich.
Pierwszym, a zarazem najważniejszym pierwiastkiem w kakao jest magnez. Co ciekawe, jest to jeden z najpotrzebniejszych nam minerałów i jednocześnie jeden z najczęściej brakujących. Ma on zbawienny wpływ na serce, mózg i perystaltykę jelit, rozluźnia skurcze menstruacyjne, a także przyczynia się do elastyczności mięśni oraz wytrzymałości kości.




Stężenie magnezu w mięśniu sercowym jest przeszło osiemnastokrotnie wyższe niż w krwioobiegu. Nic więc dziwnego, że magnez odgrywa kluczową rolę w pracy tego najważniejszego dla nas organu. Minerał ten korzystnie wpływa na kondycję mięśnia sercowego, a tym samym poprawia siłę, z jaką pompuje on krew do obiegu.
Nie bez kozery Majowie i Aztekowie nazywali kakao yollotl eztli, co w wolnym tłumaczeniu oznacza krew serca. W wielu chorobach serca to właśnie deficyt magnezu odgrywa znaczącą rolę. Gołym okiem widać, że czekolada otwiera serce – nie tylko dosłownie, ale i w przenośni.
Co więcej, magnez aktywuje kluczowe enzymy niezbędne do produkcji energii z glukozy w formie cząsteczek ATP (adenozynotrójfosforan). Pierwiastek ten jest także niezbędny do stabilnego gromadzenia ATP, aby cząsteczki te nie rozłożyły się samoczynnie i nie zmarnowały swojej energii, przetwarzając ją w ciepło. Prawidłowe działanie mózgu zależy od stabilnego stężenia cząsteczek ATP. Obfitość magnezu pozwala temu organowi pracować w sposób klarowny i logiczny. W wypadku chronicznego niedoboru lub braku magnezu metabolizm mózgu i jego praca są silnie stępione.
Magnez jest także niezbędny do aktywacji enzymu (D6D) przekształcającego kwasy tłuszczowe Omega 3 o średniej długości łańcucha (takie jak tłuszcze w olejach z konopi i siemienia lnianego) w DHA – kwas tłuszczowy występujący w największym stężeniu w ścianach komórek mózgowych. Niedobory DHA są łączone z licznymi schorzeniami neurologicznymi, m.in. z zespołem nadpobudliwości psychoruchowej i zaburzeniami koncentracji uwagi (ADHD i ADD), słabą pamięcią, depresją poporodową i chorobą Alzheimera.
Magnez jest kluczowym pierwiastkiem także dla działania przysadki mózgowej. Gruczoł ten pobiera informacje z podwzgórza i przekazuje je do organizmu w formie przekaźników chemicznych lub hormonów. Z tego powodu wysokie stężenie magnezu w surowych ziarnach kakao ma znakomity wpływ na utrzymywanie zbilansowanej równowagi hormonów.
Magnez jest także głównym czynnikiem powodującym, iż kakao ma duże właściwości oczyszczające nasz organizm z toksyn. Największym problemem zachodniej cywilizacji nie jest brak pożywienia, ale to iż nasz chleb powszedni jest za bardzo przetworzony i bogaty w różne chemiczne dodatki.


NAPIĘCIE ZNIKA

Wszelkie historie przypisujące czekoladzie wywołanie syndromu napięcia przedmiesiączkowego są bezpodstawne i nigdy nie zostały w jakikolwiek sposób dowiedzione. Wręcz przeciwnie, z doświadczeń wielu pań wynika, że czekolada koi objawy owego napięcia.
Kobiety posiadają w mózgu ośrodek odpowiedzialny za miłość do czekolady. Ten sam ośrodek jest także odpowiedzialny za wyczuwanie prawdy, a znany jest pod potoczną nazwą kobiecej intuicji. Niskie stężenie magnezu jest prawdopodobnie powodem miłości pań do czekolady przed miesiączką, w jej czasie i po cyklu menstruacyjnym.
Innymi, drugoplanowymi powodami łaknienia na czekoladę mogą być bilansujące właściwości kakao oraz jego bogactwo w naturalne endorfiny (anandamidy).
Zgodnie z opinią profesora Kervrana, wyrażoną w jego publikacji: Transmutacje biologiczne, magnez może być biologicznie przetransmutowany w wapń. Przemiana odwrotna nie została jednak zaobserwowana. Świadczy to na korzyść wniosków profesora; przyjmowanie magnezu rzeczywiście wzmacnia kości. Potwierdza to także niezwykłe właściwości zasadowe pożywienia bogatego w magnez.



ANTYOKSYDANTY

Ziarna kakaowca są też niezwykle bogatym źródłem antyoksydantów. W 100 gram ziaren znajduje się 10 gram czystych przeciwutleniaczy, co stanowi zawrotną sumę 10% ich całkowitej wagi. Są to substancje stabilne i bardzo łatwo przyswajalne przez organizm ludzki. Badacze Uniwersytetu Cornell dowiedli także, że kakao w proszku ma niemal dwukrotnie większe stężenie antyoksydantów niż czerwone wino i trzy razy więcej niż zielona herbata.
Kolejnym niezwykle interesującym związkiem chemicznym obecnym w kakao jest fenyloetyloamina, zwana także związkiem chemicznym miłości. Jest to ta sama substancja, co związek wydzielany przez mózg w chwili przyjemności, ekscytacji i podniecenia seksualnego.
Gdy czujemy, że szczęście nas opuszcza i nadchodzi depresja, poziom fenyloetyloaminy w mózgu znacząco się obniża. Nietrudno zatem zgadnąć, dlaczego czekoladki bywają najczęściej kupowanym prezentem na walentynki.
Następnym związkiem, którego obecność potwierdza kojące właściwości ziaren kakaowca jest anandamid. Ten neuroprzekaźnik został wyodrębniony z czekolady dopiero w 1996 roku. Wydzielany on jest w szczególności w chwili snu i ogarniającego nas spokoju. Prawdopodobnie dlatego zwany jest związkiem chemicznym błogości.


TUCZY CZY NIE TUCZY?

Na koniec schowajmy pod dywan wszelkie historie o tuczącym działaniu czarnej czekolady, czy kakao. Nie istnieją żadne naukowe dowody na to, że konsumpcja kakao wpływa na otyłość. Wręcz przeciwnie, kakao zmniejsza apetyt i wzmaga uczucie sytości. Zapewne to właśnie z tego powodu wszelkie odżywki i preparaty odchudzające dostępne są w smakach czekoladowych.
Właśnie z tych powodów czekolada znana jest szczególnie jako afrodyzjak. Z fizycznego punktu widzenia zbawiennie działa na serce dzięki swoim pierwiastkom, antyoksydantom i związkom chemicznym. Jej bogaty i głęboki smak jest z kolei ucztą dla kubków smakowych. Właściwości te stały się tematem między innymi książki pt. Czekolada autorstwa J. Harris. W dziele tym czekolada łączy ludzi i całkowicie zmienia życie mieszkańców małego francuskiego miasteczka.


NA STRES I DEPRESJĘ

Czekolada jest także naturalnym prozakiem. Jej antydepresyjne właściwości zostały docenione już przez Majów, którzy w obliczu śmierci bliskiej osoby rozdawali bliskim ziarna surowego kakao. Dziś na ten temat wiemy już znacznie więcej. Z naukowego punktu widzenia obfitość w czekoladzie serotoniny, dopaminy i fenyloetyloaminy pomaga nam przezwyciężyć stres i uspokoić nerwy.
Badania fińskich naukowców wskazują, że spożycie czekolady w okresie ciąży oraz po porodzie zbawiennie wpływa na zdrowie i samopoczucie dziecka. Przebadane kobiety potwierdziły, że w początkowym okresie życia dzieci częściej się uśmiechały, a młode mamy rzadziej wykazywały oznaki depresji poporodowej. Jedna z badaczek Katri Raikkanen potwierdza, że efekty takie są skutkiem związków chemicznych zawartych w czekoladzie. Potwierdza to jedynie tezę, że dobre samopoczucie matki wywołane jedzeniem czekolady bezpośrednio wpływa na jej dziecko.
Cały czas mówiąc o czekoladzie nie zapominajmy, że mamy na myśli produkt sporządzony z dobrej jakości kakao, bez białego cukru i mleka w proszku.

Czekolada pomaga także wydobyć z ciała więcej życia. Każdy sportowiec wie, że dieta oparta na przyjmowaniu płynów pomaga w oczyszczeniu ciała i nadaniu mu większej elastyczności. Napoje sporządzone z użyciem ziaren kakaowca są łatwo przyswajalne, nie tracą przy tym swoich właściwości smakowych.

Zapraszamy do zakupów bio kakao:
Pasta kakaowa BIO
Masło kakaowe Bio
Surowe ziarna kakaowca BIO
Sproszkowane surowe kakao BIO
Kruszone ziarna kakaowca BIO
Jagody Goji w surowej czekoladzie BIO
Morwy Tureckie w surowej czekoladzie BIO

 

<br><br>

Zapraszamy do przeczytania artykułu o walorach zdrowotnych surowego ekologicznego kakao. <-kliknij tu

 

<br><br>



Autor: Łukasz Soska




tematy pokrewne:

>>>> Żywią i bronią, czyli o kiełkach brokułów   - Hipokrates mówił: Niech pożywienie będzie waszym lekarstwem i wygląda na to, że współczesna żywność funkcjonalna będzie spełniać te idee. Naukowcy pracują nad menu dla osób mających różne schorzenia.
nr 84 styczeń-luty / 2003

>>>> Wegetarianizm w Ajurwedzie   - Cera, pogoda ducha, dobry głos, życie, wyobraźnia, szczęście, zadowolenie, tusza, siła, intelekt - wszystko to zależy od pożywienia.
Charaka Samhita 27. 350 (starożytna księga ajurwedyczna)

nr 65 styczeń-luty / 2001

>>>> Zrozumieć swoje miejsce na ziemi...   - Z doktor Czesławą Kamińską-Komańską - leczącą naturalnymi metodami witarianką - rozmawia Agnieszka Olędzka
nr 61 lipiec-sierpień / 2000

>>>> Dieta dla serca   - Z doktorem Andrzejem Kaweckim - lekarzem pracującym w Stanach Zjednoczonych i zajmującym się tam medycyną prewencyjną i leczeniem chorób dietą, rozmawia Agnieszka Olędzka
nr 58 marzec / 2000

>>>> Amarantus - zboże XXI wieku   - W czasach pokoju dodawano do niego miód. W czasie wojny - krew. Placki amarantowe z krwią jeńców wojennych, jedzone przy dźwiękach bębnów, dodawały męstwa wojownikom.
nr 56 /

>>>> ORKISZ - zdrowe i smaczne zboże   - Już starożytni znali i cenili sobie orkisz
jako pokarm dający zdrowie, siłę, sprawność fizyczną, a nawet inteligencję.

nr 90 grudzień 2003

>>>> SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA…   - czyli rzecz o ksylitolu - naturalnym słodziku, który nie tylko nie szkodzi, ale pomaga
nr 90 grudzień 2003

>>>> Jedz sezam - będziesz silny i wolny   - Sezam od tysiącleci jest ważnym elementem kuchni Dalekiego i Środkowego Wschodu.
nr 90 grudzień 2003

>>>> INULINA - biała, puszysta, słodka i... zdrowa...    - ta biała, sproszkowana substancja stanowi doskonałą pożywkę dla przyjaznych szczepów mikroorganizmów, innymi słowy wykazuje właściwości prebiotyczne.

nr 105 grudzień 2006

>>>> Noni - niezwykły owoc
 
  - Wiele roślin nie tylko odżywia, ale i leczy.
Jedną z nich, niewątpliwie, jest owoc NONI.

nr 105 grudzień 2006

>>>> Kombucha leczy Cesarzy   - Legenda głosi, że w roku 414 naszej ery wędrowny lekarz z Korei o imieniu Kombu wprowadził się na dwór japońskiego cara Inkyo, który miał poważne kłopoty z żołądkiem. Za pomocą cudownego napoju Kombu uwolnił cara od cierpień i bólu. grudzień / 2006

>>>> Korzeń Kuzu   - znany jest ze swych niezwykłych właściwości pomocnych w zwalczaniu nałogów związanych z nadużywaniem alkoholu czy paleniem papierosów. grudzień / 2006

>>>> Chlorella - alga z przeszłością i z przyszłością   - W tym mikroskopijnym organizmie zamknięta jest niezwykła energia biologiczna. grudzień / 2006


Znaleziono 13 artykułów związanych z tematem Zdrowe odżywianie.




- [ do^góry ] - [ spis działów ] - [ antykariera ] - [ ekologia ] - [ kosmetyki ] - [ kultura ] - [ lekarze ] - [ medycyna ] - [ nieznane ] - [ rośliny ] - [ rozmowy ] - [ wegetarianizm ] - [ odżywianie ] - [ wegetarianie ] - [ zwierzęta ] -